W Gdańsku w niedzielę odbyły się wydarzenia związane z Dniem Godności, w tym marsz solidarności z Białorusinami. Uczestnicy przeszli ulicą Długą na plac Solidarności, niosąc flagi wolnej Białorusi oraz skandując hasła takie jak "Żywie Białoruś!" oraz "Łukaszenka – do więzienia!".
Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska, reprezentowała miasto podczas marszu. Uczestnicy marszu z obawą unikali ujawniania swoich tożsamości, obawiając się reperkusji dla swoich bliskich na Białorusi.
Po marszu odbył się w Europejskim Centrum Solidarności pokaz filmu "Pod szarym niebem", który opowiada historię Kaciaryny Andrejewej, białoruskiej dziennikarki oraz jej współpracy z Darią Czulcową podczas protestów w Mińsku w 2020 roku. Obie dziennikarki zostały aresztowane przez policję Łukaszenki.
Kaciaryna Andrejewa, po wyjściu z kolonii karnej, połączyła się z uczestnikami wydarzenia online. Podczas spotkania podkreśliła, że jej historia jest jedną z wielu cierpień dziennikarzy na Białorusi. Wspomniała również o wciąż pozostających w więzieniach politycznych 800 osobach, w tym jej mężu.
- Wśród tych 800 osób jest 100 kobiet, które są silniejsze ode mnie. Nie możemy o nich zapomnieć - apelowała.

