Roman Krzyżanowski, który urodził się 3 maja 1926 roku, obchodzi dziś setne urodziny. Pochodzący z Grudziądza, zmieniał miejsce zamieszkania ponad dwadzieścia razy, jednak to Gdańsk stał się jego docelowym miejscem życia.
Do Oliwy przybył w lipcu 1945 roku z rodziną, podróżując wagonem bydlęcym. Ukończył czwartą klasę gimnazjum mechanicznego, a jego oliwska przygoda trwała przez lata, mieszkał m.in. przy ulicach Obrońców Westerplatte i Derdowskiego, a ostatecznie osiądł przy Stefana Miraua. Dziś, z okazji swoich urodzin, potwierdza, że Oliwa stała się jego prawdziwym domem.
Jubilat jest osobą niezwykle zasłużoną, która ma za sobą wiele doświadczeń: od tragicznych wydarzeń wojny, przez ukończenie politechniki, aż po pracę w sektorze mechanicznym w różnych krajach. Jego pamięć jest pełna szczegółów wydarzeń, dat i miejsc, co budzi podziw. W rozmowach z zainteresowanymi chętnie wspomina minione czasy.
– Mam nadzieję, że nie zanudzam – mówi stulatek.
Jednak największą pasją Krzyżanowskiego jest fotografia. Kolekcjonuje zdjęcia od wielu lat, a jego zbiory obejmują ponad tysiąc fotografie, które są dla niego bezcennymi pamiątkami. Jak sam twierdzi, bez zdjęć historia byłaby znacznie uboższa.
– Bo jak nie będzie zdjęć, to co nam zostanie? Komu i co wtedy pokażemy? Bez nich ta cała historia po prostu zniknie – stwierdza.
Wśród zgromadzonych zdjęć znajdują się obrazy dokumentujące różne etapy jego życia, w tym fotografie rodzinne z poprzednich pokoleń. Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska, odwiedził jubilata, aby złożyć mu życzenia i wręczyć list gratulacyjny oraz upominki. Ich spotkanie towarzyszyło oglądanie licznych albumów, w których znajduje się wiele wspomnień.
Krzyżanowski dzieli się sekretem długiego życia, którym są nie tylko wspomnienia, ale także aktywności fizyczne. Wśród jego ulubionych zajęć jest kajakarstwo oraz wędrówki górskie, a także nauka języków obcych, co pozwoliło mu podróżować do 50 krajów.
– Uprawiajcie wszystkie możliwe dyscypliny sportu. Chodźcie w góry bezwzględnie, nawet w Tatry polskie – zachęca jubilat.

