Co można znaleźć w krabach?
Aby zbadać kraby, należy je otworzyć i usunąć skrzela, wątrobotrzustkę oraz gonady. Z każdej odnóża wyciągane są mięśnie, które następnie suszy się w niskiej temperaturze (metodą liofilizacji) i mieli na proszek. Ten proszek jest wykorzystywany do analiz.
Dr Anna Hallmann i mgr Dagmara Leszczyńska z Wydziału Farmaceutycznego GUMed prowadzą badania nad obecnością leków w organizmach Morza Bałtyckiego, w tym krabów wełnistoszczypcych.
Wstępne wyniki badań wykazały obecność śladów leków przeciwzapalnych, antybiotyków, antydepresantów oraz leków przeciwpadaczkowych w tkankach krabów. „Ibuprofen i paracetamol można znaleźć zarówno w wodach Bałtyku, jak i w organizmach morskim” – informuje dr Hallmann. Choć w stwierdzonych stężeniach nie stanowią zagrożenia dla ludzi, potwierdzają one rozprzestrzenienie się leków w morskim łańcuchu pokarmowym.
Odpady farmaceutyczne dostają się do Bałtyku głównie przez niewłaściwe ich pozbywanie się przez ludzi, którzy wyrzucają leki do śmieci lub wylewają je do toalety. W rezultacie leki mogą nie być efektywnie usuwane w oczyszczalniach ścieków.
Zagrożenia związane z zanieczyszczeniem
Wielką przyczyną występowania leków jest ich nadmierne kupowanie i marnowanie, co w Polsce przekłada się na straty szacowane na około 4 miliardy złotych rocznie. Zgłoszenia do punktów zbiórki przeterminowanych leków są skrajnie niskie, wynoszące jedynie 10%.
„Analizując wodę w Zatoki Gdańskiej, zwracamy uwagę na obecność nie tylko farmaceutyków, ale także hormonów, składników kosmetycznych, dodatków do żywności oraz trwałych zanieczyszczeń” - dodaje dr Hallmann, zwracając uwagę na złożony miks chemikaliów obecnych w ściekach.
Skutki w ekosystemie
Dr Hallmann zauważa, że obecność leków w organizmach morskich, takich jak małże bałtyckie, może negatywnie wpływać na ich reprodukcję i zmniejszać populacje. W konsekwencji wpłynie to na dostępność pokarmu dla ryb, takich jak stornia czy dorsz, które żywią się małżami. „Substancje chemiczne mogą krążyć w morskim łańcuchu pokarmowym i częściowo wracać do ludzi z produktami morskimi. Dlatego monitorowanie obecności tych substancji w środowisku jest kluczowe” – mówi badaczka.
Propozycje rozwiązań
Aby zmienić ten stan rzeczy, należy zintensyfikować działania na różnych płaszczyznach. Dr Hallmann sugeruje, że pojemniki na niepotrzebne leki powinny być dostępne nie tylko w aptekach, ale też w przychodniach, szpitalach i urzędach. Niezbędne są również inwestycje w nowoczesne technologie oczyszczania ścieków oraz edukacja ekologiczna już od najmłodszych lat. Wskazuje także, że producenci leków powinni ponosić odpowiedzialność za ich utylizację.

