Adam Borowski, uczestnik powstania warszawskiego, brał udział w walkach na Woli, gdzie miały miejsce brutalne starcia oraz zbrodnie na ludności cywilnej.
Niczego nie żałował
W ceremonii pogrzebowej wzięła udział Kompania Reprezentacyjna Wojsk Obrony Terytorialnej, żołnierze oddali z tej okazji trzy salwy honorowe.
- W imieniu prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz oraz wspólnoty Gdańska, oddaję hołd człowiekowi, którego życie było świadectwem odwagi i wierności ojczyźnie - powiedziała Monika Chabior nad grobem zmarłego, przypominając jego bogaty życiorys jako żołnierza Armii Krajowej.
Adam Borowski urodził się 6 marca 1926 roku w Warszawie. Zaledwie w wieku 15 lat wstąpił do konspiracji, a jako 18-latek walczył w powstaniu. Został ciężko ranny, przeszedł przez niemiecką niewolę, a po wojnie służył w 1. Dywizji Pancernej. Po latach, pytany o wojenne wybory, mówił: „Niczego nie żałuję.” Zastępczyni prezydent podkreśliła, że w tych słowach zawiera się jego odpowiedzialność oraz konsekwencja w podejmowanych działaniach.
Borowski był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Warszawskim Krzyżem Powstańczym.
Po wojnie Borowski osiedlił się w Gdańsku w 1947 roku, gdzie mieszkał do końca życia. Ukończył studia na Wyższej Szkole Handlu Morskiego oraz studia prawnicze, a przez lata pracował jako radca prawny w Stoczni Północnej. Jak zauważyła Chabior, Borowski był skromnym człowiekiem, który nie szukał rozgłosu, ale dzielił się swoim doświadczeniem z młodszymi pokoleniami. Przypominał im, jak wielką wartością jest pokój.
Dziękujemy za Pańskie życie
Monika Chabior przypomniała, że Borowski w ostatnich miesiącach obchodził setne urodziny.
- Dziś żegnamy ostatniego powstańca warszawskiego mieszkającego w Gdańsku, co kończy ważny rozdział historii naszego miasta. Pamięć o nim oraz świadectwo odpowiedzialności za ojczyznę pozostaną z nami. W imieniu władz Miasta Gdańska dziękuję za jego życie oraz za dobrowolną służbę Polsce - zakończyła swoje przemówienie Chabior.
Głos zabrał również dr Janusz Marszalec, zastępca dyrektora ds. badań i rozwoju Muzeum II Wojny Światowej.
- Żegnając Cię z ściśniętym sercem, pamiętamy o chwilach, które spędziliśmy z Tobą - powiedział historyk, wyrażając emocje zgromadzonym.
Podczas uroczystości Borowskiemu towarzyszyła rodzina, kombatanci oraz uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Armii Krajowej oraz Zespołu Szkół Morskich im. Bohaterskich Obrońców Westerplatte, instytucji, z którymi był związany.

