Archeolog Sylwia Kurzyńska wstępnie datuje odkrytą płytę nagrobną na XIII wiek. Znalezisko zostało starannie przymocowane do dźwigu, aby uniknąć uszkodzeń podczas transportu. Po wydobyciu, granitowy zabytek został umieszczony na drewnianej palecie.
- Był dreszczyk emocji, ponieważ staraliśmy się, żeby płycie nic się nie stało. W końcu spoczywała w ziemi kilkaset lat. I choć jest to trwały granit, to się martwiliśmy, że nam się przełamie. Zdarzają się wypadki - płyta mogła, po prostu, wyślizgnąć się z pasów. Ale wszystko się udało - zaznaczyła Kurzyńska z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej ArcheoScan.
Płyta pozostaje w miejscu, w którym pierwotnie została ułożona, a jej transport ma na celu przeniesienie do magazynów Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Przypuszczalnie datowana na XIII wiek płyta wymaga dalszych badań celem określenia jej dokładnej daty powstania.
- Sam kształt płyty i materiał dają nam niewiele, aby określić, kiedy powstała. Z kolei ryt krzyża łacińskiego wykorzystywany był przez kilka stuleci. Aby ustalić w miarę dokładną datę powstania płyty, opieramy się więc na stratygrafii, czyli układzie naturalnych warstw historycznych - dodała Kurzyńska.
Po zabezpieczeniu płyty, archeolodzy będą kontynuować badania w celu dotarcia do wieka trumny oraz szczątków osoby, która została w niej pochowana.
Prace wykopaliskowe prowadzone są na działce, która niegdyś była siedzibą renomowanej lodziarni „Miś”. W zeszłym roku ArcheoScan odkryło płytę z wizerunkiem rycerza oraz resztki drewnianego kościoła z 1140 roku, uważanego za najstarszy w Gdańsku i w Polsce. Wykopaliska rozpoczęły się jesienią 2023 r. i mają się zakończyć w bieżącym roku.

