Gdańska policja przyjęła zgłoszenie od 46-letniej kobiety, która padła ofiarą oszustwa, wierząc, że rozmawia z pracownikami banku. Nieświadoma oszustwa straciła ponad pół miliona złotych. Policja ponownie apeluje do mieszkańców o ostrożność.
Pomimo regularnych ostrzeżeń, oszustwa za pomocą telefonów pozostają powszechne. Sprawcy często podszywają się pod pracowników banków, wykorzystując techniki takie jak spoofing telefoniczny, co pozwala na fałszowanie numerów dzwoniących.
18 czerwca do gdańszczanki zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako przedstawiciel banku. Informując o rzekomym wniosku kredytowym złożonym na jej dane, przekonała kobietę, że jej dane mogły zostać skradzione. Po chwili skontaktował się z nią mężczyzna, który oferował pomoc, zdobywając dane osobowe i kierując ją do kolejnej osoby, rzekomej pracownicy departamentu bezpieczeństwa. W międzyczasie ofiara otrzymała sms-a potwierdzającego, że rozmawia z właściwą instytucją. W wyniku poleceń oszustów, przelewała swoje oszczędności na różne konta, a także zaciągnęła kredyt, co doprowadziło do straty ponad pół miliona złotych.
Policja apeluje o ostrożność w decyzjach finansowych. Pracownicy banków nigdy nie informują o zagrożonych funduszach ani nie proszą o podanie loginów czy haseł. W przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie zgłosić sprawę policji, dzwoniąc pod numer 112. Oszuści potrafią także wyświetlić na telefonie ofiary fałszywe numery instytucji, dlatego istotne jest potwierdzenie tożsamości rozmówcy.

