Chersoń: "ludzkie safari" w cieniu wojny
Oleksandr Tolokonnikov z Chersonia został zauważony przy Ścianie Pamięci, gdzie uczestnicy konferencji URC mieli możliwość upamiętnienia bliskich, którzy zginęli w wyniku wojny z Rosją. Ściana szybko wypełniła się nazwiskami ofiar, w tym osób zabitych na froncie oraz w wyniku rosyjskich bombardowań cywilnych obiektów.
Tolokonnikov, pracownik lokalnej administracji, na co dzień nosi mundur wojskowy z powodu swojej roli w obronności. Chersoń, położony na lewym brzegu Dniepru, został zajęty przez wojska rosyjskie na początku konfliktu, lecz po dziewięciu miesiącach okupacji udało się go wyzwolić. Mimo to, mieszkańcy wciąż doświadczają ataków dronów, a populacja miasta zmniejszyła się z 300 tysięcy do około 60 tysięcy. Rosyjskie wojska nazywają te sytuacje "ludzkim safari".
Ci, którzy pozostali, starają się prowadzić normalne życie, co nie jest łatwe. Tolokonnikov opowiedział, że dwa dni przed przyjazdem do Gdańska, w pobliżu jego samochodu eksplodował rosyjski dron, raniąc go.
Miasto jest regularnie atakowane, a mieszkańcy doświadczają zagrożenia niemal codziennie. Pomimo że ponad 90% dronów jest zestrzeliwanych, zawsze zdarza się, że niektóre docierają do celu. Lokalne szpitale są nieustannie oblegane, a oddziały położnicze przeniesiono do podziemnych bunkrów z powodu ciągłych ataków.
W czasie mojej rozmowy z Tolokonnikowem, kolejni ludzie podchodzili do Ściany Pamięci, wpisując imiona poległych, w tym bohaterów z Pułku Azow z 2022 roku.
Mieszkańcy Kijowa relacjonowali, że kładą się spać z dala od okien, w korytarzach, czekając na zmasowane ataki, które zdarzają się raz na tydzień. W takich momentach schodzą do stacji metra, które pełnią rolę schronów. Po czterech latach wojny, wielu z nich przyzwyczaiło się do tego trybu życia.
Zimą sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdyż ataki celowe na elektrociepłownie prowadzą do braku ogrzewania. W Kijowie ludzie spędzają czas w zamarzających mieszkaniach, a władze miejskie organizują namioty z generatorami, gdzie można napić się herbaty i naładować telefony. Ukraińscy artyści przedstawili swoje doświadczenia w zimowych warunkach poprzez zdjęcia i grafiki na wystawie "Shadow of the Night" w AmberExpo.
Na wystawie pokazano m.in. prace Kseniia Stepas, która uchwyciła moment suszenia włosów nad kuchenką gazową. Kuratorka Katya Taylor zaznaczyła, że te dzieła można znaleźć online i wydrukować za darmo, a artyści proszą o datki na panele słoneczne dla szkół i szpitali.
Wizja przyszłości: procesy w Hadze
Mer Mariupola Wadym Bojczenko wyraził wiarę, że jego miasto wkrótce zostanie wyzwolone, a sprawcy zbrodni wojennych staną przed sądem. Podczas spotkania w Gdańsku, Bojczenko zaproponował prześmiewczy pomysł na bezpośrednie połączenie kolejowe z Mariupola do Hagi, gdzie Putin mógłby być pierwszym pasażerem.
W Hadze działa Międzynarodowe Centrum Ścigania Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie (ICPA), które gromadzi dowody na rosyjskie zbrodnie. Centrum Wolności Obywatelskich, prowadzone przez Oleksandrę Matwiejczuk, również dokumentuje te zbrodnie. Matwiejczuk podkreśliła, że rosyjskie wojsko popełniało zbrodnie nie tylko na Ukrainie, ale również w innych krajach.
Matwiejczuk ostrzegła, że krąg bezkarności musi zostać przerwany, a sankcje wobec Rosji muszą być zaostrzone. Ważne jest, aby nie zapominać o ludzkim wymiarze wojny, co podkreślili także bracia Kliczko, którzy zaapelowali o zatrzymanie Putina, zanim będzie za późno.

