W anonimowym miejscu
Inicjatywa upamiętnienia ofiar katastrofy powstała z inicjatywy radnej dzielnicy Śródmieście, Doroty Szymkiewicz. Podczas spaceru w czerwcu zauważyła, że miejsce, w którym znajdował się głaz z tablicą pamiątkową, nie zostało odpowiednio utrzymane. Radna zauważa, że teren jest zaniedbany, a jedynie fragment jest zadbany przez deweloperów.
Pozytywna reakcja
Radny Miasta Gdańska, Maximilian Kieturakis z klubu Wszystko Dla Gdańska, również popiera inicjatywę upamiętnienia ofiar. Wystosował interpelację do władz miasta, podkreślając, że konieczne jest odrestaurowanie istniejącego miejsca pamięci, co powinno być finansowane przez miasto. Uważa, że jest to kwestia szacunku dla ofiar i ich rodzin.
Tragiczny splot wydarzeń
Katastrofa miała miejsce 1 sierpnia 1975 roku. Po intensywnym deszczu, mieszkańcy Gdańska korzystali z darmowego promu, jako alternatywy dla wstrzymanej komunikacji tramwajowej. W wyniku nieprzewidzianych okoliczności, przepływający statek „Maryla” zahaczył o stalową linę promu, co doprowadziło do jego zatonięcia w ciągu minuty. W tragedii zginęło 18 osób, w tym kobieta w ciąży, a ocaleli głównie ci, którzy znajdowali się na zewnątrz jednostki. Zadaszona część promu stała się pułapką.

