W Warszawie odbyła się 15. edycja Amp Futbol Cup, w której uczestnicy zmierzyli się z wymagającymi warunkami pogodowymi. Reprezentacja Polski poradziła sobie najlepiej, zarówno z rywalami, jak i upałem.
W miniony weekend temperatura w stolicy przekraczała 30 stopni Celsjusza. Takie warunki mogą się powtórzyć w listopadzie w Meksyku, gdzie zaplanowane są mistrzostwa świata mężczyzn, do których przygotowuje się polska drużyna.
Podczas czerwcowego turnieju biało-czerwoni zaprezentowali się z doskonałej strony. W pierwszym dniu, pod wodzą trenera Mariusza Miecznikowskiego, zespół wygrał z Ukrainą i USA, strzelając po cztery gole w każdym meczu i nie tracąc żadnego.
W niedzielę Polska ponownie odniosła zwycięstwo nad Amerykanami (3:0) oraz Ukrainą (2:0). Warto zauważyć, że w składzie biało-czerwonych zaszło wiele zmian, gdyż wciąż trwa rywalizacja o miejsce w kadrze na mundial.
W trzech meczach wystąpił gdański bramkarz Gabriel Stańkowski, student Politechniki Gdańskiej, który ma na koncie mistrzostwo i Puchar Polski z Wisłą Kraków. W trakcie turnieju udało mu się zachować czyste konto, a obecnie walczy o powołanie na mistrzostwa świata.
„Cieszę się, że po trzech latach mogłem wrócić do składu reprezentacji. Zadebiutowałem trzy lata temu, a teraz miałem okazję zagrać w kolejnych meczach. Moją ambicją jest powołanie na mistrzostwa świata, co byłoby spełnieniem marzeń. Intensywnie trenuję, aby to osiągnąć” – powiedział gdański bramkarz.

