Zagubiona seniorka w upale – ul. Gospody
Około godziny 16:30 do siedziby Referatu I Straży Miejskiej w Gdańsku przyprowadzono starszą kobietę, mającą około 80 lat. Seniorka przebywała na słońcu w rejonie przejścia dla pieszych przy ul. Gospody, co w wysokiej temperaturze mogło zagrażać jej zdrowiu.
Dzięki szybkiej reakcji przechodniów udało się zapobiec niebezpiecznej sytuacji. Funkcjonariusze natychmiast zaopiekowali się kobietą, podejmując działania w celu ustalenia jej tożsamości oraz skontaktowania się z rodziną. Okazało się, że seniorka cierpi na zaawansowaną demencję i niepostrzeżenie opuściła miejsce zamieszkania.
Jej mąż, zajęty codziennymi obowiązkami, nie zauważył momentu, w którym kobieta wyszła z domu. Do momentu jego przybycia seniorka była w bezpiecznych rękach strażników.
Interwencja nie zakończyła się na tym. Ze względu na uraz ręki mężczyzny, funkcjonariusze pomogli nie tylko w odnalezieniu żony, ale również w bezpiecznym powrocie seniorów do domu.
Interwencja przy wypadku rowerzysty – ul. Potokowa
Tej samej doby strażnicy z Referatu Profilaktyki, udając się na festyn, zauważyli na ul. Potokowej rowerzystę, który upadł na jezdnię. Mężczyzna doznał licznych potłuczeń oraz otarć.
Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy, oczyszczając rany i zakładając opatrunki, aby zapewnić poszkodowanemu komfort i bezpieczeństwo. Po wstępnej ocenie stanu zdrowia upewnili się, że mężczyzna jest przytomny i może funkcjonować samodzielnie.
Rowerzysta odmówił wezwania pogotowia ratunkowego, stwierdzając, że czuje się wystarczająco dobrze, aby wrócić do domu o własnych siłach.
Razem możemy więcej
Przedstawione sytuacje pokazują, jak istotna jest uważność oraz gotowość do działania w obliczu potrzeb innych. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców i sprawnej interwencji strażników miejskich udało się uniknąć poważniejszych konsekwencji.
Dziękujemy wszystkim, którzy reagują i nie pozostają obojętni. Wasza postawa ma znaczenie i przyczynia się do stworzenia bezpieczniejszego miasta dla nas wszystkich.

