W Gdańsku odbył się piąty Festiwal dla Życia, a towarzyszący mu Marsz dla Życia i Rodziny zorganizowano po raz czternasty. W wydarzeniu wzięli udział głównie mieszkańcy Gdańska, ale przyjechały również wspólnoty katolickie z całej Archidiecezji Gdańskiej.
Uczestnicy zebrali się tradycyjnie przy Kaplicy Królewskiej, a o godzinie 15 marsz ruszył ulicami: Grobla I, Szeroką, Targ Drzewny, Wały Jagiellońskie, Podwale Grodzkie, Błędnik oraz 3 Maja, kończąc na Placu Zebrań Ludowych.
Wśród obecnych byli arcybiskup metropolita gdański Tadeusz Wojda, biskup pomocniczy Wiesław Szlachetka, ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, poseł Kazimierz Smoliński oraz radny miejski Aleksander Jankowski.
Program wydarzenia składał się z trzech głównych filarów: duchowego, społecznego oraz artystycznego. Uczestnicy mogli brać udział w modlitwach, dyskusjach oraz koncertach przygotowanych przez zaproszone wspólnoty i gości specjalnych.
Po marszu na Facebooku prezydent Dulkiewicz zaangażowała się w dyskusję z internautami, którzy wyrażali swoje zdziwienie jej obecnością na wydarzeniu, zwracając uwagę na jej wcześniejsze uczestnictwo w Marszu Równości. Jedna z internautek zapytała, czy nie jest to hipokryzja, wskazując na sprzeczność między tymi dwoma marszami.
- Izabela Błażko: "Maszerowała Pani zaledwie 2 tyg. temu w Marszu LGBT 'równości'. Teraz idzie Pani w Marszu dla Życia i Rodziny. Czy to nie jest czysta hipokryzja?"
Kilka internautek odpowiedziało, wyrażając różne opinie na temat tolerancji i możliwości uczestniczenia w różnych wydarzeniach przez osoby publiczne.

