Kobieta uwierzyła w uczucia internetowego partnera, który manipulował nią i wyłudził od niej znaczną sumę pieniędzy. Oszustwo polegało na obietnicach wspólnego życia, które towarzyszyły prośbom o pieniądze, co doprowadziło do straty ponad 200 tysięcy złotych.
W dzisiejszych czasach wiele osób pragnie miłości i często korzysta z internetowych platform do poszukiwania partnerów. Niestety, w sieci można natknąć się nie tylko na osoby z dobrymi intencjami, ale także na oszustów, którzy wykorzystują ludzką naiwność i samotność, aby okraść innych.
9 czerwca 2026 roku, do Komisariatu Policji VIII w Gdańsku zgłosiła się kobieta, która podejrzewała, że została oszukana przez swojego internetowego partnera. Mężczyzna nawiązał z nią kontakt we wrześniu roku poprzedniego, przedstawiając się jako inżynier budowlany. W listopadzie poinformował ją, że przyleciał do Gdańska, mając problemy z bagażem, i poprosił o pomoc finansową. Od tego momentu regularnie prosił ją o przelewy pieniędzy na różne rzekome potrzeby, w tym na operacje po wypadku. Aby wzmocnić swoje kłamstwa, kontaktował się z kobietą również rzekomy lekarz. Gdy kobieta postanowiła odwiedzić szpital, w którym miał przebywać jej partner, okazało się, że nigdy nie było tam takiej osoby. Dopiero wtedy zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa.
Po raz kolejny przypominamy o konieczności zachowania ostrożności w kontaktach z osobami poznanymi w Internecie. Jeśli ktoś wyraża uczucia i jednocześnie prosi o pieniądze, może to być znak, że mamy do czynienia z oszustem. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto przerwać kontakt i skonsultować się z Policją lub zaufaną osobą, aby uniknąć utraty oszczędności.

