Kilkanaście dni po inwazji Rosji na Ukrainę, Irina Shvets wraz z synem Danielem wyruszyła do Polski. Ich pierwszym przystankiem był Rzeszów, gdzie mieszkała jej siostra, jednak znalezienie stałego miejsca zamieszkania okazało się trudne. Ostatecznie, dzięki telefonowi do koleżanki Natalii, która mieszkała w Gdańsku, postanowili udać się na północ.
Nowy etap w życiu Iriny i jej syna rozpoczął się od zamieszkania u pani Hani, która stała się dla nich przybraną mamą i babcią. Spędzili razem trzy lata.
Irina zauważa, że Gdańsk stał się ich drugim domem. Syn, Daniel, uczy się w Zespole Szkół Morskich i planuje pięcioletnią naukę. Irina wyraża chęć zapuszczenia korzeni w Polsce, twierdząc, że pozostanie tutaj do emerytury.
Od blisko czterech lat Irina współpracuje ze Stowarzyszeniem Morena, gdzie rozpoczęła jako wolontariuszka, prowadząc Darmowy Sklep dla uchodźców oraz koordynując wolontariat międzynarodowy. Wspomina, że nauczyła się języka polskiego dzięki cierpliwości ludzi, z którymi pracowała.
Obecnie prowadzi warsztaty rękodzielnicze w Domu Sąsiedzkim Jaśkowa 7, w zakresie makramy, filcowania, szydełkowania i robótek na drutach. Irina cieszy się z interakcji z uczestnikami, którzy przychodzą na zajęcia, co sprawia, że czuje się na swoim miejscu.
Uczestniczki warsztatów podkreślają, że Irina jest niezwykle utalentowana i ma w sobie magnetyzm. Zajęcia są dla nich nie tylko formą nauki, ale także integracji i wsparcia. Irina dba o domową atmosferę, aby uczestnicy czuli się swobodnie.
Warsztaty odbywają się bez przerwy letniej, co według uczestniczek jest dużym atutem. Często wracają, by poznawać nowe techniki i tworzyć ciekawe projekty, a ich zaangażowanie w zajęcia sprawia, że Irina staje się ich filarem.

