Podczas sesji Rady Miasta Poznań prezydent Jacek Jaśkowiak został trafiony tortem przez protestującego mieszkańca. Zdarzenie spotkało się z potępieniem ze strony Unii Metropolii Polskich oraz samego Jaśkowiaka, który ostrzegł przed konsekwencjami braku reakcji na przemoc.
Czytaj także
Modernizacja Podwala Przedmiejskiego: Zmiany oraz usunięcie Mostu Gerbera
Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, został trafiony tortem podczas sesji Rady Miasta, która miała miejsce 16 czerwca. Zdarzenie miało miejsce, gdy grupa mieszkańców weszła na salę obrad, a jeden z uczestników rzucił w prezydenta tortem w akcie protestu przeciwko polityce mieszkaniowej miasta. Sprawca został zatrzymany przez policję, a sesja została przerwana na 30 minut.
Na sytuację zareagowała Unia Metropolii Polskich, która w swoim oświadczeniu wyraziła zdecydowane potępienie dla fizycznego ataku na Jaśkowiaka. Podkreślono, że samorząd powinien być miejscem dialogu, a nie przemocy. Unia oczekuje ukarania sprawcy oraz wyraziła solidarność z prezydentem oraz innymi samorządowcami.
Jacek Jaśkowiak również skomentował incydent, wskazując na niebezpieczeństwo, jakie niesie agresja wobec publicznych funkcjonariuszy. Zauważył, że atakujący, będący zawodnikiem Muay Thai, może stwarzać zagrożenie dla innych, a brak reakcji na przemoc może prowadzić do bardziej niebezpiecznych incydentów w przyszłości.
Zgodnie z obowiązującym prawem, za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do trzech lat.
Galeria zdjęć
Źródło (tekst i zdjęcia):
Jak oceniasz ten materiał?
Komentarze
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.
MW

