Policjanci z Gdańska zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który zniszczył łazienkę w restauracji. Funkcjonariusze, działając na podstawie informacji kryminalnych, odkryli przy nim narkotyki. Mężczyzna usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na trzy miesiące, a grozi mu kara do 10 lat więzienia.
W ubiegłym tygodniu, po zgłoszeniu o rozlaniu cuchnącej cieczy w jednej z restauracji w Śródmieściu, policjanci dokonali oględzin. Intensywny zapach zmusił właścicielkę do usunięcia kafli podłogowych, a zniszczeniu uległy również drzwi i wyposażenie sanitarne. Straty oszacowano na 30 tys. zł. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z kamer i, dzięki zebranym dowodom oraz zeznaniom świadków, po kilku dniach zatrzymali podejrzanego w dzielnicy Przeróbka. Podczas kontroli znaleziono przy nim kilkadziesiąt gramów narkotyków, które zostały przekazane do analizy biegłemu sądowemu.
Mężczyzna został przewieziony do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście, gdzie usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz posiadania 154 porcji klefedronu. Z uwagi na wcześniejsze skazania, będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Prokurator wniósł o areszt, jednak sąd nie przychylił się do wniosku, a mężczyzna objęty został policyjnym dozorem.
Za posiadanie narkotyków grozi mu do 3 lat więzienia, a w przypadku znacznej ilości - nawet 10 lat. Zniszczenie mienia może skutkować karą do 5 lat, z możliwością zwiększenia w przypadku recydywy.

