W piątek policjanci z komisariatu w Oruni zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który dwa dni wcześniej nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Okazało się, że nie miał on uprawnień do prowadzenia pojazdu, co może skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności.
W środę (13.05.2026 r.) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku zauważyli kierowcę BMW, który przejechał na czerwonym świetle. Po zatrzymaniu pojazdu na przystanku autobusowym, mężczyzna wybiegł z auta i zaczął uciekać. Na miejsce skierowano śledczych, przewodnika z psem oraz wszystkie dostępne patrole. Policjanci zabezpieczyli ślady i odholowali pojazd.
Dzięki pracy operacyjnej policji, funkcjonariusze dotarli do mieszkania, w którym przebywał właściciel samochodu oraz jego kolega, który kierował pojazdem. Mężczyźni zostali zatrzymani w piątek. Gdy policjanci zapukali do drzwi mieszkania, nie otworzyli ich, dlatego weszli przez lekko uchylone drzwi balkonowe. W środku zatrzymali 48-letniego właściciela samochodu oraz ukrywającego się w szafie 26-latka. Po zatrzymaniu mężczyzna przyznał, że nie zatrzymał się do kontroli, ponieważ był świadomy, że nie posiada uprawnień, a samochód nie miał aktualnych badań technicznych i był pod wpływem alkoholu.

