24 lipca, o godzinie 9:35, wpłynęło zgłoszenie o kocie uwięzionym w kontenerze na elektroodpady przy ul. Rybitwy. Sytuacja uznana została za poważną, co skłoniło strażników z Referatu Ekologicznego do natychmiastowego działania.
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze przeszukali kontener. Rzeczywiście usłyszeli charakterystyczne miauczenie, które sugerowało obecność uwięzionego zwierzęcia. Po dokładnej inspekcji okazało się jednak, że dźwięk pochodził od mechanicznej zabawki, która naśladowała kocie odgłosy.
Mimo że w tym przypadku „koci lokator” był jedynie zabawką, strażnicy podkreślają, że każde takie zgłoszenie jest traktowane poważnie. Zwracają uwagę, że może za nietypowym dźwiękiem kryć się zwierzę potrzebujące pomocy. Dlatego ważne jest, aby każda informacja była dokładnie sprawdzana, aby nie przegapić prawdziwej sytuacji, w której reakcja może uratować życie lub zdrowie zwierzęcia.

