W sobotę, 9 maja, po godzinie 13, do dyżurnego zadzwoniła zaniepokojona kobieta, informując o dwóch małych kaczuszkach siedzących pod samochodem wypożyczalni na ul. Szafarnia. Zgłaszająca obawiała się, że maluchy mogą zostać potrącone, gdy będą próbowały wrócić na wodę. Na miejsce udał się patrol z Referatu Ekologicznego.
Funkcjonariusze po dotarciu szybko zlokalizowali kaczuszki schowane pod autem. Ich odłowienie okazało się jednak wyzwaniem, ponieważ ptaki były wystraszone i próbowały uciekać. Po kilku próbach, przy użyciu specjalnego chwytaka, udało się je złapać. Kaczki umieszczono w wentylowanym kontenerku i przewieziono w bezpieczne miejsce, z dala od ruchliwych szlaków wodnych na Opływie Motławie. W pobliżu pływała rodzina kaczek, do której wypuszczone maluchy szybko dołączyły. Według relacji strażników, zostały one zaakceptowane przez kaczą mamę, a cała rodzina spokojnie odpłynęła w kierunku szuwarów.
Interesującą informacją jest to, że kaczki krzyżówki często przyjmują inne pisklęta, zwłaszcza gdy są one w podobnym wieku do ich własnych. To naturalny sposób na zwiększenie szans na przeżycie młodych, mimo że wymaga większego wysiłku od matki opiekującej się większą grupą.

