O. Ludwik Wiśniewski, dominikanin z gdańskiego klasztoru, został zmuszony do opuszczenia Gdańska we wrześniu 1972 roku. Mimo to, zawsze chętnie wracał do tego miasta, w którym ma wielu oddanych przyjaciół, niemal rodzinę. Jego 90 urodziny były obchodzone w sobotę, 10 października, w Lublinie, gdzie zjechała się rodzina i bliscy, aby uczcić jubilata.
Uroczystość miała miejsce w Klasztorze ojców Dominikanów, gdzie o. Ludwik siedział na gdańskim, rzeźbionym fotelu, otrzymanym 15 lat temu jako Honorowy Obywatel Gdańska. Podczas mszy dziękczynnej składano mu życzenia zdrowia oraz uhonorowano go tortem. Wśród gości, którzy ponadregionalnie przyjechali, byli mieszkańcy Gdańska, w tym Bogdan Borusewicz, Aleksander i Katarzyna Hallowie, Maciej i Bożena Grzywaczewscy, Mirosław Rybicki, Izabela Dulkiewicz oraz Piotr Adamowicz, którzy w przeszłości byli związani z Ruchem Młodej Polski.
Na uroczystości obecni byli także Andrzej Czuma, Wojciech Samoliński oraz Adam Michnik. Poseł Piotr Adamowicz przekazał o. Ludwikowi okolicznościowe przesłanie w imieniu wicemarszałek Sejmu RP Doroty Niedzieli. Lech Parell, dyrektor Urzędu do Spraw Kombatantów, wręczył mu Medal „Pro Patria”.
„Ojcze Ludwiku, dziękuję za wszystko! Słowa o niszczącej potędze nienawiści, wypowiedziane podczas pogrzebu mojego zamordowanego brata, pozostaną na zawsze w pamięci!” – napisał na swoim profilu na Facebooku Piotr Adamowicz.
Rodzinne więzi z Gdańskiem
W latach „komuny” Gdańsk miał wielu charyzmatycznych dominikanów, którzy pozytywnie wpływali na młodzież. O. Ludwik Wiśniewski rozpoczął swoją misję duszpasterską w Gdańsku w 1962 roku, a jego działalność kontynuowali później o. Sławomir Słoma i o. Józef Puciłowski. Wśród jego uczniów byli m.in. Aleksander Hall i Arkadiusz Rybicki, którzy przyczynili się do powstania opozycji antykomunistycznej.
Mimo że 90. urodziny o. Ludwika przypadają na 25 października, jego rodzina i przyjaciele zorganizowali wcześniejsze obchody, aby umożliwić jak najszersze uczestnictwo jego uczniów. Spotkania organizowane przez o. Ludwika były forum wymiany niezależnych myśli.
Jego duszpasterstwo w Gdańsku zostało przerwane w 1972 roku, kiedy to został wydalony z miasta przez władze, jednak w Lublinie podjął obowiązki duszpasterza akademickiego. O. Ludwik był sygnatariuszem listu do I sekretarza KC PZPR w 1976 roku oraz współorganizował pomoc dla represjonowanych rodzin robotników w Radomiu.
Dalsza działalność o. Ludwika
Po upadku komunizmu o. Ludwik Wiśniewski kontynuował działalność duszpasterską i stał się komentatorem życia politycznego w Polsce. Jego kwestia pozostawania wiernym wartościom ewangelicznym oraz krytyka patologie w polskim katolicyzmie była dla niego ważna.
Mimo postępującego wieku, o. Ludwik jest aktywny, pisze książki i udziela wywiadów. W tym roku opublikował tekst zatytułowany „Moim wnukom i prawnukom”, w którym dzieli się swoimi przemyśleniami.
„Nie mam, jak wiadomo, własnych rodzonych wnuków. Wnuki mojej Siostry są dla mnie - rodzinnie - wnukami. Ostatnie zdanie: Żyjemy w czasach „trzęsienia ziemi”. W takich czasach trzeba stać mocno na nogach.”

