Lechia Gdańsk wraca do rywalizacji ligowej. W poniedziałek 13 października zespół zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Rzeszów.
Po przerwie reprezentacyjnej i zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej, drużyna koncentruje się na nadchodzących zmaganiach:
Każdy rywal ma swoje silne strony, a Lechia analizuje, jak je zneutralizować. W zespole panuje zdrowa rywalizacja o miejsce w wyjściowym składzie.
Podczas zgrupowania wystąpiły pewne urazy, jednak sztab medyczny pracuje nad ich rozwiązaniem. Ogólnie zawodnicy są w dobrej formie i gotowi fizycznie.
Lechia przystępuje do meczu po imponującym zwycięstwie 7:1 ze Stalą Mielec, jednak trener zaznacza, że wysokie wygrane nie zmieniają jego podejścia do pracy z zespołem:
„Nie świętuję zwycięstw. Po meczach wskazuję elementy, które nie spełniły oczekiwań, aby utrzymać koncentrację. Najważniejszy jest dla mnie kolejny mecz i dbanie o skupienie zespołu.”
Trener odniósł się także do postawy Stali Rzeszów oraz ich dobrej dyspozycji:
„Nie jestem zaskoczony. Drużyny, które grały z nimi na wyjeździe, miały problemy, próbując zdobyć punkty. Musimy podchodzić do Stali z szacunkiem, znając ich mocne i słabe strony.”
Podczas konferencji poruszono także sytuację Nareka Hovhannisyanа, który jest gotowy do gry, lecz formalności związane z jego rejestracją nie zostały jeszcze ukończone:
„Jest gotowy fizycznie i mentalnie, ale sprawy formalne wciąż trwają. Widzimy go jako lewego skrzydłowego, choć może grać również po prawej stronie.”
W kontekście Indrita Mavraja, który wraca do treningów po kontuzji, trener zaznaczył:
„Indrit jest bardzo szczęśliwy. Napotkał pewne problemy podczas zgrupowania, ale udzieliliśmy mu krótkiej przerwy. Teraz cieszy się z powrotu, lecz potrzebuje czasu na pełne dojście do formy.”

