Goście lepsi w pierwszej części
W Ergo Arenie odbył się historyczny mecz, w którym po 25 latach piłkarze ręczni z Gdańska powrócili do rywalizacji w europejskich rozgrywkach.
Drużyna Wybrzeża, po zwycięstwie w swoim pierwszym meczu z niemieckim VfL Gummersbach, przystąpiła do starcia z macedońskim Pelister pełna optymizmu. Oczekiwania były duże, mimo że goście również posiadają doświadczenie z Ligi Mistrzów.
Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana, a drużyny wymieniały się punktami. Ostatecznie goście z Macedonii zakończyli tę część z przewagą jednego gola, prowadząc 17:16. W tej fazie meczu na wyróżnienie zasłużyli bramkarz Saeid Heidarirad oraz Filip Kuzmanovski, który zdobył pięć bramek.
Dominacja Macedończyków w drugiej połowie
Macedońska ekipa, mając w pamięci porażkę w pierwszym meczu grupowym, przystąpiła do drugiej połowy z większym impetem. W pewnym momencie uzyskali przewagę nawet czterech punktów. Gracze Wybrzeża mieli problem z blokowaniem ataków rywali, a goście, w tym uznany za „maszynę do zdobywania bramek” Filip Kuzmanovski, który zdobył 15 goli w meczu, dominowali na boisku. Najskuteczniejszym strzelcem gdańskiej drużyny był Wiktor Tomczak z ośmioma bramkami.
W finale spotkania, mimo kontrolowania meczu przez Macedończyków, gdańska drużyna zdołała doprowadzić do remisu 31:31 zaledwie 7 sekund przed końcem. Wynik ten ostatecznie nie uległ zmianie.
PGE Wybrzeże Gdańsk, zdobywając 3 punkty dzięki dotychczasowym występom, obecnie zajmuje pierwsze miejsce w grupie G. Na dalszych miejscach plasują się Hiszpanie z Dicorpebal Logroño La Rioja oraz VfL Gummersbach, a tabela zamyka macedońska drużyna HC Eurofarm Pelister z jednym punktem.
W przyszłości Wybrzeże zmierzy się z drużyną La Rioja 13 października. Drużynę czeka także mecz w polskiej Lotto Superlidze z Gwardią Opole 10 października. Bilety na oba spotkania są już dostępne w sprzedaży.

