Na zbiornikach retencyjnych w Gdańsku działa specjalna łódka, która za pomocą koszących narzędzi dba o porządek roślinności wodnej. Celem takich działań jest usunięcie elementów flory, które mogą niekorzystnie wpływać na ekosystem zbiorników.
Agnieszka Kowalkiewicz, rzecznik prasowa Gdańskich Wód, wyjaśnia, że roślinność wodna, np. trzcina, pełni istotne role w ekosystemach tych zbiorników. Tworzy siedliska dla różnych organizmów oraz wspiera proces oczyszczania wód. Należy jednak kontrolować jej rozwój, aby nie ograniczała dostępu światła i nie wpływała szkodliwie na warunki tlenowe.
- "Strzyżenie" nie polega na całkowitym usuwaniu roślinności. Zależy nam na zachowaniu jej przyrodniczej funkcji - zaznacza Kowalkiewicz.
W Gdańsku znajduje się ponad 50 zbiorników retencyjnych, z których każdy ma swoje unikalne cechy. Rodzaj i częstotliwość prac konserwacyjnych, w tym wizyty „fryzjera”, są dostosowywane do specyfikacji danego zbiornika.
- Zbiorniki różnią się pod względem pojemności, konstrukcji oraz warunków przyrodniczych, co ma wpływ na ich funkcjonowanie - mówi Kowalkiewicz.
W sezonie letnim tego roku herbicydy występowały w kilku zbiornikach, takich jak:
- Jelitkowska,
- Orłowska,
- Chłopska,
- Subisława,
- Grunwaldzka,
- Spacerowa,
- Bytowska 4,
- Wieżycka,
- Budowlanych,
- Osowa II,
- Świętokrzyska II (częściowo) oraz zbiornik Kolorowy.
- Jabłoniowa
Roślinność wodna była również usuwana z takich stawów jak Goplańska, Chirona, Górnego i Dolnego Stawu Potoku M2 oraz Stawu Cyganka. Choć nie wszystkie stawy zyskały wizytę „fryzjera”, są one objęte innymi pracami konserwacyjnymi, takimi jak wykaszanie skarp.
Kolejno, na utrzymanie zbiorników wpływają również przyzwyczajenia społeczne. Karmienie ptaków chleba i innymi resztkami jedzenia nie tylko zagraża ich zdrowiu, ale również podnosi poziom związków biogennych w wodzie, co prowadzi do eutrofizacji oraz negatywnie skutkuje jakością wody i życiem wodnym. Gdańskie Wody informują o tym zjawisku w swojej animacji edukacyjnej.

