Miłe dni po trudnych latach
Andrzej Poczobut przebywa w Gdańsku w celu kuracji i rekonwalescencji po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich więzieniach. W tym czasie, m.in. przez pół roku był przetrzymywany w karcerze, co można uznać za formę tortur. Niektórzy komentatorzy sugerują, że Poczobut jest jednym z „ulubieńców” białoruskiego dyktatora, ze względu na jego długoterminową i odważną krytykę reżimu. W 2011 roku został zatrzymany na 72 godziny i postawiono mu zarzuty znieważania Łukaszenki, które ostatecznie umorzono. W 2012 roku ponownie miał problemy z prawem, spędzając 9 dni w areszcie; ta sprawa również została umorzona.
W marcu 2021 roku został aresztowany ponownie i skazany na 8 lat więzienia w ramach politycznego procesu na podstawie absurdalnych zarzutów o „wzniecanie nienawiści” i „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”. Przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Po 1860 dniach został zwolniony i wydalony do Polski, dzięki międzynarodowym staraniom, w tym dyplomacji USA.
Za swoje zasługi otrzymał od prezydenta RP Karola Nawrockiego Order Orła Białego.
W piątek Andrzej i Oksana Poczobutowie spacerowali po Gdańsku w towarzystwie prezydent Aleksandry Dulkiewicz oraz marszałka województwa pomorskiego, Mieczysława Struka. Zwiedzili Muzeum II Wojny Światowej, gdzie oprowadzali ich dyrektor Rafał Wnuk i wicedyrektor Janusz Marszalec. Andrzej Poczobut zostawił pamiątkowy wpis:
Dziękuję za pokazanie, jak trzeba patrzeć na naszą trudną historię.
Mieliśmy łzy w oczach
W poniedziałek gościli w biurze Lecha Wałęsy. Gdański noblista podkreślił na swoim Facebooku znaczenie tej wizyty i rozmowy.
Poczobutom towarzyszył Krzysztof Lisek, członek zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego. W tym samym dniu Poczobutowie uczestniczyli w sesji Sejmiku Samorządowego Województwa Pomorskiego, gdzie zostali przyjęci owacjami na stojąco. Radna Beata Dunajewska przyznała, że mieli łzy w oczach, a Oksana Poczobut otrzymała bukiet kwiatów. Andrzej Poczobut wygłosił przemówienie, podkreślając znaczenie wsparcia, jakie Polacy na Białorusi otrzymują od Gdańska i Sopotu, apelując o organizację obozów dla białoruskich dzieci. Zaznaczył, że sytuacja Związku Polaków na Białorusi jest trudna, ale organizacja wciąż istnieje dzięki wsparciu wielu członków.
Niesamowita dawka optymizmu
Kolejnym punktem wizyty była Europejskie Centrum Solidarności, gdzie oprowadzała ich Magdalena Mistat, p.o. dyrektora ECS. Poczobut, jako polsko-białoruski dziennikarz, przez wiele lat działał w Związku Polaków na Białorusi, doświadczając prześladowań i represji. Po obejrzeniu wystawy, zostawił wpis:
„Polska historia, historia »Solidarności« – to jest dziś niesamowita w swojej mocy dawka optymizmu. Dziękuję za nią!”.
Magdalena Mistat skomentowała, że było to wzruszające spotkanie, w czasie którego Poczobut stał przed portretem, na którym widnieją osoby gotowe oddać życie za wolną Białoruś. Centrum, od pięciu lat, prowadzi wystawę WOLNA BIAŁORUS, upominając się o wolność dla więźniów politycznych.

