Cała drużyna zawiodła - Kacper Sezonienko leży na murawie, ale każdy z zawodników Lechii, w tym Tomas Bobcek, król strzelców Ekstraklasy, może poczuć się winny.
To kończy projekt prowadzony przez trenera Johna Carvera. Prezes Lechii, Paolo Urfer, może teraz niezwłocznie rozpocząć poszukiwania kupca na klub. Udział w Ekstraklasie jest opłacalny ze względu na znaczące dochody z praw do transmisji telewizyjnych, które I liga nie oferuje. Największe możliwości finansowe to aktualnie sprzedaż najlepszych graczy: Tomasa Bobcka (wycenianego na 7 mln euro), Camilo Meny (4 mln euro) oraz Ivana Żelizko (minimum 2 mln euro), a także ewentualna sprzedaż całego klubu.
Lechia w Niecieczy już do przerwy przegrywała 2:0. Na początku drugiej połowy Tomas Bobcek zdobył gola kontaktowego, jednak BrukBet szybko podwyższył wynik na 3:1. Następnie Lechia miała szansę na rzut karny, lecz Bobcek trafił w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry strzelił jeszcze jednego gola, ustalając wynik na 3:2.
To smutne zakończenie sezonu. Drużyna, która zapewniła fanom wiele radości, zdobywając 43 punkty, które w normalnych okolicznościach wystarczyłoby na utrzymanie się w lidze, nie zasłużyła na spadek. Kluczowym czynnikiem były jednak karne -5 punktów nałożone przez PZPN za problemy finansowe z poprzedniego sezonu.
W ostatnich sześciu meczach Lechia zdobyła tylko jeden punkt, co budzi wiele pytań, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć.
Lechia może także zdobyć swoje miejsce w Księdze Guinnessa, gdyż nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by drużyna z tak dobrą ofensywą (62 bramki w sezonie) spadła z ligi. To był najlepiej strzelający zespół w Ekstraklasie, obok Lecha Poznań, który zdobył tę samą liczbę goli, ale został mistrzem Polski.
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - LECHIA GDAŃSK 3:2 (2:0)
1:0 Artem Putiwcew 21'
2:0 Rafał Kurzawa 30'
2:1 Tomas Bobcek 50'
3:1 Kamil Zapolnik 57'
3:2 Tomas Bobcek 90+4'
Żółte kartki: Kurzawa, Ambrosiewicz, Jakubik, Zapolnik (Termalica) oraz Sezonienko, Kapić, Cirković (Lechia)
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Składy:
TERMALICA: Adrian Chovan - Maciej Wolski, Lucas Masoero, Arkadiusz Kasperkiewicz, Artem Putiwcew (65' Gabriel Isik), Damian Hilbrycht (82' Igor Strzałek) - Maciej Ambrosiewicz (73' Wojciech Jakubik), Sergio Guerrero, Rafał Kurzawa - Kamil Zapolnik, Jesus Jimenez (82' Ivan Durdov)
LECHIA: Szymon Weirauch - Tomasz Wójtowicz (46' Bartłomiej Kłudka), Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko (75' Dorian Sinkiewicz) - Camilo Mena, Rifet Kapić, Anton Carenko (46' Michał Głogowski), Tomasz Neugebauer, Kacper Sezonienko (46' Aleksandar Cirković) - Tomas Bobcek

