W sobotę Lechia rozegra ostatni mecz w tym sezonie, w którym zmierzy się z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza w 34. kolejce. Przed podróżą na południe Polski odbyła się konferencja prasowa z trenerem Johnem Carverem.
Trener Biało-Zielonych wyraził wiarę w zespół:
Kibice płacą za bilety i mają prawo do swoich opinii. Najbardziej frustruje mnie sposób, w jaki przegraliśmy ostatni mecz, i rozumiem reakcje fanów, bo sam czułem złość. Ważne jest jednak, aby zaznaczyć, że sytuacja nam się wymknęła, ale po meczu Arka – Termalica byłem pełen entuzjazmu. Jako klub mamy szansę, aby przywrócić uśmiech na twarzach naszych kibiców. Wszystko rozstrzygnie się w ostatnim spotkaniu. Mamy wszystko w swoich rękach.
Dokładamy wszelkich starań, aby nasi zawodnicy byli w optymalnej formie na mecz. Podróżujemy samolotem, aby uniknąć długiej podróży autokarem. Nie będziemy szukać wymówek.
W meczu w Niecieczy na pewno nie zagra wykartkowany Ivan Zhelizko. Wciąż niepewny jest występ Aleksandra Ćirkovicia:
Jego stan się nieco poprawił, ponieważ Aleksandra odbył dwa treningi z drużyną. Nie jest jeszcze w pełni gotowy, ale mamy jeszcze dwa dni do meczu i liczę, że do tego czasu jego forma się poprawi. Decyzję podejmiemy w ostatniej chwili.
Znaczenie meczu z Termalicą jest ogromne:
Dla nas to spotkanie jest jak finał, a jeśli chcemy się rozwijać i być lepszymi piłkarzami, musimy umieć radzić sobie w takich sytuacjach. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z presją, to indywidualna kwestia. Nie będę mówił, że presja nie istnieje dla zawodników, ale jeśli ktoś chce ją na siebie nakładać, niech lepiej na mnie.
Mieliśmy już wiele możliwości, aby wydostać się z tej sytuacji, a ta jest ostatnia. Musimy ją wykorzystać. W przeciwnym razie poniesiemy konsekwencje.

