Niedzielny mecz #LGDLEG zakończył się przegraną gospodarzy 1:2. Po spotkaniu trener John Carver podzielił się swoimi uwagami na temat gry.
Komentarz trenera:
Emocje są trudne do opisania, zwłaszcza po końcówce meczu, kiedy doznaje się takiego ciosu. Jestem w tej chwili bardzo zły. Mógłbym powtórzyć to, co mówiłem wcześniej o naszych błędach przy traceniu bramek. To jest ciągły schemat. Nie blokujemy dośrodkowań, źle kryjemy w polu karnym i nie zbieramy drugich piłek. To nie tak, że tego nie dostrzegamy i nie analizujemy, bo przez cały tydzień nad tym pracujemy. Jest mi przykro, szczególnie po drugiej połowie. Powtarzanie tych samych błędów prowadzi do straty 62 goli, co stawia nas w trudnej sytuacji. Musimy się przygotować do kolejnego meczu i czekać na wyniki innych drużyn. Nie jesteśmy jeszcze na dnie, ale musimy obserwować, co zrobią rywale.
Mecz był wyrównany. Różnica polegała na tym, że Legia wykorzystała swoją jedną z dwóch sytuacji po dośrodkowaniu. My również mieliśmy swoje szanse, zwłaszcza po stałych fragmentach, ale nie potrafiliśmy ich zamienić na bramki.
Musimy skupić się na sobie i nadchodzącym meczu z Bruk-Betem. Piłkarze nie dostaną taryfy ulgowej w dniu wolnym i musimy zrobić wszystko, aby wygrać w Niecieczy w sobotę.
W 61. minucie na boisku pojawił się Anton Tsarenko:
Anton zasłużył na szansę dzięki dobrym występom na treningach. Chciałem go zobaczyć wcześniej, w poprzednich meczach. Cieszę się, że wystąpił. Nie oceniam zawodników tylko na podstawie meczów, ale także ich postawy na treningach.
Jak wygląda sytuacja z kontuzjowanymi zawodnikami:
Nie ma szans, by Viunnyj, Jaunzems i Kurminowski zagrali w Niecieczy. Jeśli chodzi o Ćirkovicia, chcieliśmy go postawić na nogi. Trenował w czwartek, ale poczuł się gorzej. Aleks od czwartku leży w łóżku i będziemy musieli ocenić, jak się czuje. Mamy nadzieję, że we wtorek wróci do treningów, bo trudno jest od razu wstać z łóżka i trenować na wysokim poziomie.

