Zmiana ról w tabeli
W piłce nożnej sytuacja potrafi się szybko zmieniać. Lechia Gdańsk, mimo wcześniejszej straty pięciu punktów z powodu kary, była na 9. miejscu w tabeli i miała nadzieję na europejskie puchary. Legia Warszawa z kolei znajdowała się w strefie spadkowej i nie prezentowała dobrej formy. W kontekście tego meczu, Gdańsk mógł decydować o przyszłości Legii w Ekstraklasie.
Jednak po kilku kolejkach nastąpiła zmiana. Legia przystąpiła do meczu z Lechią z szansą na grę w Lidze Konferencji UEFA, podczas gdy Lechia walczyła o przetrwanie w lidze.
Drużyna Marka Papszuna, odradzająca się na koniec sezonu, konfrontowała się z ekipą Johna Carvera, której forma malała z każdym meczem. Lechia w ostatnich pięciu spotkaniach nie prezentowała się dobrze.
Pierwsza połowa zakończona wynikiem 0:1
Carver miał dobre warunki do gry: pełny stadion, niedzielny mecz oraz świeżo przygotowane boisko. Lechia przez większość sezonu grała ofensywnie, zdobywając najwięcej bramek w lidze, jednak pod koniec sezonu ich skuteczność spadła.
W niedzielę, przed 35 tysiącami kibiców, Lechia potrzebowała zwycięstwa, aby zapewnić sobie utrzymanie. Mimo to, to Legia objęła prowadzenie już w 11. minucie, gdzie Jean-Pierre Nsame zdobył gola po dośrodkowaniu Kacpra Chodyny. Gdańscy obrońcy, w tym Bujar Pllana, nie zareagowali wystarczająco szybko.
Legia miała jeszcze jedną szansę w 32. minucie, ale strzał Leszczyńskiego trafił w słupek. Dopiero w 45. minucie Lechia zaczęła naciskać, jednak strzał Pllany obronił bramkarz Legii, Otto Hindrich.
Powrót Lechii po przerwie
W drugiej połowie Lechia podjęła walkę o wyrównanie. W 48. minucie strzał Meny trafił w słupek, a w 56. Pllana znów był blisko zdobycia gola. Lechia zaczęła grać lepiej, odzyskując swój styl z początku sezonu, jednak brakowało im precyzyjnych podań.
W 62. minucie Tomáš Bobček w końcu zdobył bramkę, strzelając głową po dośrodkowaniu od Meny. To był jego 18. gol w sezonie.
W 66. minucie Sezonienko miał szansę na gola, ale trafił prosto w bramkarza. Lechia kontrolowała grę, a w 78. minucie Bobček ponownie zagroził bramce Legii.
W 86. minucie Ivan Zhelizko został ukarany czerwoną kartką, co dało Legii przewagę liczebną. W 89. minucie Augustyniak z Legii dopuścił się przewinienia na Menie, co doprowadziło do nerwowej sytuacji na boisku.
Gdy wydawało się, że Lechia może jeszcze zmienić losy meczu, Legia wykorzystała przewagę. W 93. minucie gola zdobył Antonio Čolak po zamieszaniu w polu karnym Lechii.
Legia wciąż ma szansę na grę w Lidze Konferencji, jeśli zajmie 5. miejsce w Ekstraklasie.
Możliwości Lechii na utrzymanie
Pomimo przegranej, Lechia Gdańsk nadal może się utrzymać w Ekstraklasie. Musi koniecznie wygrać mecz wyjazdowy z Termaliką Nieciecza. Sukces w tym spotkaniu może zapewnić Lechii utrzymanie, zwłaszcza że rywale do spadku, Piast Gliwice i Widzew Łódź, grają ze sobą.
Zwycięstwo Lechii w Niecieczy jest kluczowe, aby móc liczyć na korzystny wynik z meczu między Piastem a Widzewem. Jeśli Lechia wygra, może liczyć na to, że jeden z rywali spadnie.
Ostatnie mecze Arki Gdynia, które również mogą wpłynąć na sytuację Lechii, wydają się mało prawdopodobne do wygrania.
LECHIA GDAŃSK - LEGIA WARSZAWA 1:2 (0:1)
- 0:1 Jean-Pierre Nsame 11'
- 1:1 Tomas Bobcek 63'
- 1:2 Antonio Colak 90+3'
żółte kartki: Żelizko, Bobcek (Lechia) oraz Chodyna, Augustyniak, Leszczyński (Legia)
czerwona kartka: Żelizko 86' (Lechia, za drugą żółtą)
sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Składy:
Lechia: Alex Paulsen - Tomasz Wójtowicz, Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko - Camilo Mena, Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (61' Anton Carenko), Kacper Sezonienko (88' Maksym Diaczuk) - Tomas Bobcek
Legia: Otto Hindrich - Kacper Chodyna, Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Jan Leszczyński, Ruben Vinagre (61' Wojciech Urbański) - Ermal Krasniqi (61' Rafał Adamski), Juergen Elitim, Bartosz Kapustka (81' Damian Szymański), Jakub Żewłakow - Jean-Pierre Nsame (72' Antonio Colak

