W niedzielę o godzinie 17:30 zawodnicy Lechii Gdańsk staną do rywalizacji z Legią Warszawa.
Jak ocenia atmosferę w drużynie, trener podkreślił, że sytuacja nie jest łatwa, ale nie można się załamywać. Po wymianie mocnych słów w zespole, liczy na to, że przyniosą one pozytywne efekty. Zaznaczył, że nadszedł czas na konkretne działania, a nie tylko rozmowy. Mecz zapowiada się emocjonująco, ponieważ na trybunach ma być 35 tysięcy kibiców.
Trener zauważył, że zawodnicy są przyzwyczajeni do presji, która towarzyszy im od początku jego pracy w klubie. Wiedzą, że oczekiwania ze strony fanów są duże, dlatego ich koncentracja musi być skupiona na boisku.
W kontekście nadchodzącego rywala, szkoleniowiec wskazał, że Legia przyjedzie do Gdańska z determinacją, nie mając zamiaru odpuszczać, mimo że mogą być w lepszej sytuacji po osiągnięciu swoich wcześniejszych celów.
Trener Lechii zapewnił, że w składzie nastąpią zmiany z powodu kontuzji Viunnyka, Kurminowskiego oraz Mavraja. Cirković dopiero w czwartek wrócił do treningów po problemach zdrowotnych, co ogranicza możliwości decyzji przed meczem.
W ostatnich meczach zawodnicy podejmowali odpowiedzialność, jednak po spotkaniu w Łodzi zdecydowano się na inne podejście. Prowadzono rozmowy zarówno z zawodnikami, jak i w ramach klubu, co miało na celu poprawę sytuacji.
Na boisku z Legią zagra Ivan Zhelizko, który ma za sobą anulowaną żółtą kartkę z poprzedniego meczu. Trener wyraził ulgę w związku z tą decyzją i dodał, że Ivan dobrze prezentował się na treningach.
Na koniec, trener pogratulował Matejowi Rodinowi z okazji narodzin córki, Rebeki, i wyraził zainteresowanie tym, jak ta radosna nowina wpłynie na jego grę.

