Gdańska policja zatrzymała 25-letniego mężczyznę z Białorusi, który próbował uniknąć kontroli drogowej, uciekając motocyklem. Po porzuceniu pojazdu, został zatrzymany podczas pościgu pieszo. Mężczyzna odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, złamanie sądowego zakazu prowadzenia oraz posiadanie narkotyków. Dodatkowo, jego krew zostanie przebadana. Za najpoważniejsze zarzuty grozi mu nawet pięcioletnia kara pozbawienia wolności.
Wczoraj, po godzinie 13:00, policjanci z gdańskiej komendy zauważyli motocykl, którego kierowca, na widok radiowozu, przyspieszył. Osoba ta nerwowo spoglądała w tył, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Policjanci postanowili zatrzymać jednoślad, dając sygnały do zatrzymania. Kierowca jednak najpierw się zatrzymał, a następnie gwałtownie ruszył, uciekając Aleją Pawła Adamowicza, Stolema i Damroki. Po porzuceniu motocykla na ulicy Damroki, kontynuował ucieczkę pieszo, ale został szybko zatrzymany przez policjantów.
Okazało się, że 25-latek miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który obowiązuje do 2028 roku. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim cztery woreczki z marihuaną. Od mężczyzny pobrano też krew do analizy pod kątem obecności narkotyków. Po przesłuchaniu, usłyszy on zarzuty związane z niezatrzymaniem się do kontroli, złamaniem zakazu prowadzenia, posiadaniem narkotyków, a w przypadku wykrycia substancji w jego organizmie – także za kierowanie po narkotykach.
Za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu do 5 lat więzienia. Niezatrzymanie się do kontroli drogowej również może skutkować karą do 5 lat. Za kierowanie po narkotykach przewidziano 3 lata więzienia, zakaz prowadzenia oraz wysoką grzywnę. Posiadanie narkotyków zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.

