ZOBACZ WIDEO Z URODZIN:
Stanisława Opalińska obchodziła swoje 110. urodziny, co uczyniono wyjątkowym wydarzeniem. Oprócz życzeń i tortu z chóralnym odśpiewaniem „200 lat”, na uroczystości zaprezentowano piękne arie operowe w wykonaniu utalentowanych śpiewaków oraz recytację wiersza napisanego specjalnie dla jubilatki. W programie znalazł się również pokaz samby brazylijskiej.
Pani Stasia, jak powszechnie ją nazywają bliscy, jest osobą, która wnosi wiele radości do życia mieszkańców Domu Pomocy Społecznej Polanki. Pracownicy i mieszkańcy podkreślają, że jej obecność dodaje energii i uśmiechu.
- Uczy nas gracji, uśmiechu i pozytywnego nastawienia na starość - zaznaczył Jarosław Wierzbicki, kierownik Działu Wspierającego DPS Polanki.
Podczas składania życzeń, Prezydent Gdańska zwróciła uwagę na elegancję jubilatki, która zawsze dba o szczegóły swojego wyglądu.
- Pani Stasiu, podziwiam panią jako kobietę. Zawsze jest torebka, korale, fryzura – to wszystko podkreśla pani elegancję - powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Wśród prezentów znalazły się rzeczy, które jubilatka ceni: torebki, korale, apaszki, słodycze oraz nalewki.
Choć pani Stanisława ma 110 lat, nie jest najstarszą mieszkanką Gdańska – wyprzedza ją 111-letnia pani Zofia. Aleksander Żubrys, przewodniczący Rady Seniorów w Gdańsku, podkreślił, że niewielu ma okazję świętować taki wiek, a jej życie jest przykładem siły i radości.
Podczas uroczystości wyświetlono prezentację poświęconą jej życiu oraz film o jej historii.
Życie 110-latki
Stanisława Opalińska przyszła na świat 10 maja 1916 roku w Ostrowie pod Przemyślem jako najmłodsza z czterech córek. Po wojnie przeniosła się do Gdańska, gdzie zamieszkała we Wrzeszczu.
W całej swojej karierze zawodowej pracowała w jednym zakładzie – w fabryce mebli przy Alei Grunwaldzkiej. Po zakończeniu pracy często spędzała czas w kinie oraz na plaży w Jelitkowie. Od 2012 roku mieszka w Domu Pomocy Społecznej w Oliwie, gdzie aktywnie uczestniczy w życiu placówki i pozostaje zawsze uśmiechnięta.
O swoje marzenia zapytana pięć lat temu, z okazji 105. urodzin, odpowiedziała: „Dobrze zjeść i jeszcze trochę pożyć”.

