Policjanci z Gdańska zatrzymali 33-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o kradzież robotów koszących, ogrodowego spa oraz konsoli do gier. Oprócz tego, mężczyzna okradał zaparkowane samochody w rejonie marketów budowlanych. Wartość skradzionych przedmiotów szacuje się na blisko 30 000 zł. Mężczyzna usłyszał zarzuty, został jednak zwolniony. Następnego dnia zgłosił się na komisariat i przyniósł skradziony młot udarowy, wyrażając skruchę. Mimo tego, nadal może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone było przez funkcjonariuszy z komisariatu na Przymorzu, którzy analizowali kradzież laptopa z otwartej Toyoty pod koniec czerwca. Dwa tygodnie później doszło do kolejnej kradzieży – tym razem z Volkswagena, z którego skradziono młot udarowy o wartości 1700 zł. Policja podejrzewała, że obie kradzieże są dziełem tej samej osoby. Tego samego dnia z pobliskiego supermarketu budowlanego zniknęło ogrodowe spa warte blisko 3000 zł.
Dzięki pracy kryminalnych z Przymorza, którzy przeprowadzili rozmowy z potencjalnymi świadkami i zbadali nagrania z monitoringu, udało się ustalić tożsamość sprawcy. Okazało się, że był to rozpoznawalny 33-letni gdańszczanin, który został zatrzymany w dzielnicy Siedlce. Po zweryfikowaniu jego danych, stwierdzono, że był on również poszukiwany w związku z trzema innymi kradzieżami na terenie Gdańska i Starogardu Gdańskiego, w tym 2 robotów koszących i 3 spa ogrodowych.
Mężczyzna został doprowadzony na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży mienia o łącznej wartości blisko 30 000 zł.

