Polska w walce bez kompleksów
W końcówce czwartej kwarty trener niemieckiej drużyny, Alex Mumbru, zdecydował się na przerwę, zaskoczony obrotem wydarzeń. Niemcy, którzy w czasie meczu prowadzili już różnicą 16 punktów, zobaczyli, jak Polacy zdołali zmniejszyć tę przewagę do zaledwie jednego punktu przy 7 minutach 29 sekundach do końca.
Na początku spotkania niemiecki zespół, aktualni mistrzowie świata i Europy, kontrolowali grę, utrzymując przewagę w granicach 6-10 punktów.
W drużynie Niemiec wystąpili gracze NBA, w tym Dennis Schröder (Charlotte Hornets) oraz Tristan Da Silva (Orlando Magic). Schröder był kluczową postacią w ofensywie drużyny, a Niemcy od początku meczu dominowali fizycznie i wykazywali lepszą skuteczność w zbiórkach. Polacy zmagali się z problemami w rzutach za 3 punkty.
W trakcie spotkania kontuzji doznał Aleksander Balcerowski (FC Barcelona), a Jordan Loyd musiał opuścić parkiet z powodu dwóch fauli technicznych, co przyznał później, że było wynikiem emocji.
Mimo trudności, w czwartej kwarcie Polacy zaczęli grać z niesamowitym zaangażowaniem. Na skutek ich walki, mecz zakończył się remisem 93:93, co przeniosło go do dogrywki. Euforia wśród około 10 tysięcy kibiców w Ergo Arenie była ogromna, a niemiecka drużyna wydawała się zaskoczona determinacją Polaków.
Mimo wysiłków, Polska przegrała ostatecznie 94:96 po dogrywce, z Niemcami, którzy lepiej poradzili sobie z nerwową atmosferą. Mateusz Ponitka, lider zespołu, zauważył po meczu: - Gdyby moja trójka weszła, byłoby pozamiatane.
Ponitka zdobył 20 punktów, a reszta drużyny również spisała się dobrze, wyróżniając się Igor Milicić Jr. (18 punktów), Jordan Loyd (16), Andrzej Pluta (14) i Dominik Olejniczak (12). W niemieckim zespole najlepszy wynik osiągnął Dennis Schröder, zdobywając 18 punktów.
Bezpośrednia walka o Katar
W obecnej grupie Niemcy prowadzą przed Chorwacją i Polską, a dalsze lokaty zajmują Holandia, Łotwa i Izrael. Awansują trzy najlepsze drużyny. Polakom do awansu wystarczy tylko jedno zwycięstwo. Kolejny mecz zaplanowano na 27 listopada w Gliwicach przeciwko Chorwacji.
Spotkanie z Niemcami w Ergo Arenie pokazało, że polska drużyna rozwija się i ma potencjał. Warto podkreślić, że rośnie popularność koszykówki w Polsce, konkurując z piłką nożną i siatkówką, co przyciągnęło kibiców z różnych miast. Mateusz Ponitka zaznaczył, że rewanż z Niemcami również nadejdzie.

