Reżyser Michał Siegoczyński zdecydował się na nowatorskie przedstawienie klasycznej powieści Henryka Sienkiewicza, uwzględniając współczesne spojrzenie oraz postmodernistyczną ironię. Tworząc spektakl w Teatrze Wybrzeże, zainspirował się zarówno literackim pierwowzorem, jak i kultowym filmem Jerzego Hoffmana z 1974 roku. Efekty jego pracy są imponujące.
Na scenie, obok XVII-wiecznych rycerzy, występują m.in. Janosik oraz młody Daniel Olbrychski w Fiatem 125p. Twórcy umieścili także postać samego Sienkiewicza, który stawia czoła zazdrosnym koleżankom po fachu: Elizie Orzeszkowej i Marii Konopnickiej. Muzykę w spektaklu reprezentują utwory takie jak Guns'n'Roses, Beyonce, The Smiths oraz techno.
Wspólna refleksja w krzywym zwierciadle
Gdański „Potop” przedstawia polską kulturę oraz historię w ironiczny sposób. Mimo dużej dozy szyderstwa i groteski, spektakl nie popada w tani cynizm. Ostatecznie, zgodnie z duchem oryginału, pozostaje opowieścią „ku pokrzepieniu serc”.
Kmicic, Oleńka, Wołodyjowski i Zagłoba, poruszając się między barokową karczmą a nowoczesnym klubem, okazują się zaskakująco aktualni. Siegoczyński zadaje pytanie, czy niezniszczalny gen polskości przechodzi przez pokolenia, niezależnie od noszonego stroju.
Refleksja nad patriotyzmem
Spektakl w Teatrze Wybrzeże to zaproszenie do wspólnego śmiechu z narodowych przywar oraz do refleksji nad współczesnym patriotyzmem i troską o wspólny dom. Dla osób, które mają zdrowy dystans do polskich tradycji, telewizyjna premiera „Potopu” stanowi obowiązkową pozycję. Umożliwia nie tylko zabawę, ale także namysł nad naszą tożsamością jako społeczności w 2026 roku.
„Potop” szybko zyskał popularność w Teatrze Wybrzeże. Teraz ma szansę zdobyć uznanie szerszej publiczności. Premiera w telewizji odbędzie się w poniedziałek (4 maja) o godzinie 20:30 w cyklu Teatru Telewizji na TVP1. Spektakl będzie również dostępny na platformie TVP VOD.

