Gdański Ogród Zoologiczny zwraca uwagę na konieczność niedokarmiania zwierząt przez odwiedzających. Pomimo licznych kampanii edukacyjnych oraz informacji umieszczonych przy klatkach, incydenty takie jak karmienie orangutana winogronami wciąż mają miejsce.
- Jesteśmy zaniepokojeni, że mimo wielu apeli i działań edukacyjnych, nadal dochodzi do takich sytuacji. Prosimy – nie dokarmiajcie naszych zwierząt! - mówiła przedstawicielka zoo. Dokarmianie nie jest oznaką troski, lecz może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych zwierząt. Najlepszą formą szacunku jest przestrzeganie ich potrzeb oraz regulaminu, gdyż zoo jest domem tych stworzeń.
Każde zwierzę w ogrodzie ma precyzyjnie dobraną dietę, która uwzględnia gatunek, wiek, zdrowie i ewentualne leczenie. Nawet z pozoru niewielka ilość pokarmu od gości może zakłócić tę równowagę, narażając zwierzęta na zdrowotne konsekwencje.
- Nasze orangutany, tak jak inne zwierzęta w zoo, powinny być karmione wyłącznie przez doświadczonych opiekunów, którzy wiedzą, co, kiedy i w jakich ilościach mogą otrzymać - zaznacza Paweł Ciesielski z Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. - Każda próba dokarmiania jest niedopuszczalna. Chociaż tym razem nie odnotowano negatywnych skutków, przypominamy, że nasze zwierzęta mają swoje specyficzne potrzeby. Albert ma na przykład 54 lata i nie powinien otrzymywać dużych ilości cukru.
Pracownicy zoo dziękują tym gościom, którzy zwrócili uwagę na nieodpowiednie zachowanie odwiedzających i apelują, aby w przypadku zauważenia karmienia zwierząt, informować personel.

