Pogrzeb komandora Romana Rakowskiego miał miejsce 28 kwietnia 2026 roku na Cmentarzu Srebrzysko.
Kmdr. Roman Rakowski posiadał bogaty patriotyczny życiorys, który mógłby wystarczyć dla wielu osób. Był kawalerem Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz Krzyża Walecznych. Od początku wojny działał w konspiracji jako harcerz, a później jako żołnierz Armii Krajowej. Wykonywał wyroki na zdrajcach, brał udział w „Akcji Burza” we Lwowie, a także był więziony przez NKWD i inwigilowany przez UB.
Po wojnie, po krótkim czasie w Marynarce Wojennej, rozpoczął pracę jako prawnik, najpierw w Człuchowie, a następnie w Gdańsku, gdzie zakończył swoją karierę zawodową i społeczną, angażując się w upamiętnianie Armii Krajowej.
Roman Rakowski zmarł 19 kwietnia 2026 roku, miesiąc po swoich 102. urodzinach. 28 kwietnia spoczął w alei zasłużonych na Cmentarzu Srebrzysko. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy, przyjaciele, kombatanci oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, a także poczty sztandarowe gdańskich szkół i harcerstwa ZHP oraz ZHR. Pogrzeb odbył się w asyście wojskowej.
W imieniu mieszkańców Gdańska zmarłego żegnała prezydent Aleksandra Dulkiewicz wraz z zastępcami Moniką Chabior i Piotrem Grzelakiem oraz przewodniczącą Rady Miasta Gdańska Agnieszką Owczarczak i radnymi miejskimi.
- Komandor w stanie spoczynku Roman Rakowski był bez wątpienia osobą wyjątkową. Jego odejście to wielka strata dla naszej społeczności narodowej i lokalnej - zaznaczyła Aleksandra Dulkiewicz. - Należał do pokolenia, które doświadczyło wojny zamiast spełniać marzenia. Jako harcerz i żołnierz AK brał udział w najtrudniejszych działaniach dla Wolnej Polski, przeszedł przez NKWD i powojenne represje, doświadczając niesprawiedliwości systemu. Dziękuję Ci, Komandorze, za Twoje zaangażowanie w patriotyzm i obywatelskość oraz za długie lata pracy na rzecz kombatantów i pamięci o żołnierzach AK.
Minister Lech Parell, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, podkreślił rolę zmarłego w animowaniu organizacji kombatanckich po 1989 roku oraz jego działania na rzecz tradycji, które kształtują przyszłe pokolenia.
Tomasz Latocha, burmistrz Brzeska, miasta, w którym urodził się Roman Rakowski, przypomniał, że w pierwszych dniach wojny, 4 i 5 września 1939 roku, 15-letni Rakowski brał udział w ratowaniu osób z ewakuacyjnych pociągów, które były bombardowane. To wydarzenie miało wpływ na jego późniejsze życie i postawę.
Agnieszka Baranowska, wicemarszałkini województwa pomorskiego, zwróciła uwagę, że życie zmarłego było wyborem odwagi i odpowiedzialności.
W imieniu środowisk kombatanckich głos zabrała Elżbieta Kazubska, prezes Związku Inwalidów Wojennych RP, która podkreśliła zaangażowanie Rakowskiego w jednoczenie zróżnicowanych środowisk kombatanckich.
Prof. Jerzy Grzywacz, prezes Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, zakończył swoje pożegnanie słowami: - Bądź szczęśliwy w niebie.
Na koniec uroczystości zabrał głos syn komandora, Wojciech Rakowski, który podkreślił znaczenie wiary dla ojca oraz jego aktywność w obronie historycznych miejsc i prawdy historycznej. Podziękował również za organizację uroczystości pogrzebowych. Msza św. pogrzebowa odbyła się w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu.

